Szybki transfer przez granice
Czerwiec 2nd, 2010 — adminOd ostatniego wpisu przemierzylismy az dwie granice. Najpierw z Chile, gdzie znow wjechalismy tylko na chwile. W San Pedro de Atacama (gdzie sie zatrzymalismy) udalismy sie na jednodniowa wycieczke po Lagunas Altiplanicas. Piekne jeziora otoczone mnostwem wulkanow i gor byly oszalamiajace. A do tego lataly flamingi :):)
Nastepne 3 dni spedzilismy na wycieczce jeepami po pustkowaniach boliwijskiego Altiplano - kolorowe laguny, pustynie, wulkany, najwieksze solnisko na swiecie (Salar de Uyuni), hotel z soli i przerazliwy ziab towarzyszyly nam przez ten czas. Bylo super. Bylismy caly czas na wysokosci powyzej 3500 metrow n.p.m, ale na szczescie choroba wysokosciowa nas nie zlapala..Teraz jestesmy w najwzej polozonym miescie Boliwii-Potosi i jutro wybieramy sie do tutejszej kopalni srebra.
Niestety nie zobaczycie tu zadnych zdjec. Ten wpis tez jest taki krociutki troche…A to wszystk dlatego, ze mamy problemy techniczne z naszym komputerem. A raczej z ladowaniem baterii, ktora obecnie jest pusciutenka i nic z nia nie mozemy zrobic..:( Mamy nadzieje,ze jak dotrzey do La Paz, tam znajdziemy serwis ktory upora sie z nasza usterka.

…Podróż MarzeÅ„…










Czerwiec 3rd, 2010 at 17:21
Nie zapomnijcie następnym razem podać jakiegoś numeru, pod którym można Was złapać i różnicę czasową
Czerwiec 6th, 2010 at 12:26
nie załadowaliście do środka Duracelli i tak to się kończy
oj bałabym się serwisu w Boliwii, ale chyba niesłusznie, prawda?
A jak wasze energetyczne baterie ???
Czerwiec 9th, 2010 at 7:23
La Paz to taka trochÄ™ dziura
ale powinniście mimo to coś tam znaleźć! No i czekamy na więcej informacji z wycieczki po Altiplano
PZDR!
p.s. uważajcie na tę kopalnię, bo można tam dostać lekkiego świra od zaduchu, ciasnoty i gorąca